Zmiany w prawie – surowe kary za cofanie liczników

Każdy, kto co najmniej raz w życiu kupował używany samochód, zadawał sobie pytanie, czy stan licznika wskazany przez sprzedawcę, na pewno jest zgodny z prawdą. Niestety przez ostatnie kilka w internecie pojawiło się wielu oszustów, zapewniających, że przebieg 50 tysięcy kilometrów w dziesięcioletnim samochodzie związany jest, z tym że ,,żona jeździła nim jedynie do kościoła”. Niestety po kilku miesiącach użytkowania samochodu lub po wizycie w warsztacie okazuje się, że padliśmy ofiarą zwykłego oszustwa. Jak temu zapobiec? Pomocną dłoń wyciągnęło do kupujących polskie Państwo. Jakie kary czekają na nieuczciwych sprzedawców? Zapraszamy do lektury.

Nowe przepisy

Z dniem 25 maja 2019 roku, weszły w życie przygotowywane od dawna przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany w Kodeksie Karnym. Dzięki nim większość kupujących liczy, że sprzedawcy zrezygnują z nieuczciwego procederu cofania liczników. Kary są bowiem dotkliwe. Za przekręcenie licznika nowe przepisy przewidują nawet do 5 lat więzienia. Rygorystyczne metody wydają się jednak jedyną słuszną drogą.

Co ważne dotyczą one nie tylko nieuczciwych sprzedawców, ale również ich ,,pomocników”, którzy dotąd pozostawali właściwie bezkarni. Już na pierwszy rzut oka widać, że nowe zapisy prawne są logiczne. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której na gorącym uczynku złapana jest osoba, sprzedająca samochód z cofniętym licznikiem. Nawet jeżeli poniosła konsekwencje prawne, to wykonawca nielegalnego procederu nadal pozostawał nieuchwytny i mógł kontynuować swoje działania.

Przekręcisz, trafisz za kratki

Oczywiście na pierwszy rzut oka może się wydawać, że najsurowsza kara (5 lat więzienia) za cofanie liczników raczej nikogo nie spotka. Mimo tego nawet 3 miesiące pozbawienia wolności mogą być skutecznym straszakiem na nieuczciwych sprzedawców. Co ważne, tak jak wspominaliśmy w poprzednim akapicie, dotyczy ona nie tylko zlecających, ale przede wszystkim wykonawców, czyli w większości przypadków – mechaników samochodowych. Perspektywa spędzenia nawet krótkiego czasu za kratkami ma spowodować, że z rynku wycofane zostaną ,,lewe” auta. Pierwsze efekty widać już w kilka tygodni po wejściu w życie nowych zapisów.

Nie tylko słowa

O tym, że nowe zapisy w Kodeksie Karnym to nie tylko kolejne martwe przepisy świadczy fakt, że Ustawa z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy, przewiduje również, że w przypadku kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego (ITD), a nawet Żandarmeria Wojskowa będzie mogła spisać aktualny stan licznika kontrolowanego pojazdu. Dane trafią natychmiast do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Porównanie kolejnych odczytów pozwoli bez problemów wykryć oszustów.

Warto również zaznaczyć, precyzyjność przepisów, którą podkreśla fakt, że do ewidencji trafią również informacje ze stacji kontroli pojazdów związane z wymianą licznika czy jego przebiegu w momencie odczytu przez diagnostę. Zmiana w tym przypadku jest znacząca, bowiem do tej pory stacje przekazywały jedynie dane licznika spisane w trakcie przeglądu pojazdu. Nowe przepisy wydają się więc faktycznie doskonałym sposobem walki z oszustami. Czas pokaże, jak będzie wyglądało to w rzeczywistości.